Forum dyskusyjne Szczepu 99 WDHiGZ
Imię:
E-mail:
Temat:
> No dzisiejszego dnia Kaseja też był i podziwiał zawody.. > > Na trudność wygrał 11 latek z Czech, który jako jedyny ze WSZYSTKICH zawodników dotarł do końca drogi... > > A droga była nie byle jaka! Pierwsze 4 metry to same "palczaste" chwyty (chociaż słowo chwyt tu nie pasuje). Następnie był trawers na big walla i wspinanie w przewieszeniu. Wielu zawodników nawet kategorii III (18-19 mat) już tu odpadało. W kwestii chwytów to wiele się nie zmieniło, ja nadal nie traktowałem ich jako coś czego można by się złapać... A z resztą do każdego było daleko i w ogóle... Ale nasz liczący sobie ok. 140 cm Czech się tym nie przejmował i nie wiem jak, ale dosięgał do każdego z 'chwytów'. Mały mistrz prawie spadał dwa razy, ale albo ratował się szpagatem, albo ściągał się z rąk i strzelał do kolejnego chwyciku. Były takie momenty, że już wszyscy myśleli, że odleci, ale tak się nie działo! NA pewno podnosiła zawodnika na duch publiczność. Dosłownie cała sala kibicowała, krzyczeli wszyscy bez wyjątków! Gdy ważył się sukces małego wszyscy wstrzymywali oddech a potem było słychać tylko jeden wielki oddech ulgi, piękne. > Po ok. 12 metrach była dość trudna wpina i przychodził czas na 'wałek' na big wallu. Na szczęcie ktoś kto układał drogę na wałku w jego POZIOMEJ części zamontował klamę, eee tzn. tak zwane 'usta' monolitu, na których Adam Ondra się zrestował (taa)... Po tym niesiony na okrzykach kibiców, strzelił się do następnego chwytu... i po tym ruchu tłum oszalał. Z tego miejsca odpadło już dwóch zawodników, ale nasz mały wspinacz nie zamierzał iść w ich ślady... i bez problemu doszedł do topowego chwytu... Dostał BRAWA NA STOJĄCO, kto miał aparat robił zdjęcia reszta krzyczała. On wydałam na się tak wielki! Gdy zjechał na dół i stanął na ziemi wszyscy zauważyli, jak on wygląda – wyglądał jak normalny 11 latek, jak dziecko, a dokonał prawie cudu... Bez kitu! Jestem pod wrażeniem, już nigdy nie powiem, że jestem za niski do jakiejś drogi! Przed tym małym jest świetlana wspinaczkowa przyszłoś... > > A tak dla smaczku dodam, że wspinaczka w kategorii ‘na trudność’ odbywa się bez znajomości drogi! Zawodnicy widzą ją przez chwilę, a potem udają się do strefy izolacji... Tzn. że nie wiedzą który chwyt jest dobrym, jak pójść, jak zrobić kluczowe ruchy itp... > > BEZ KITU, RESPECT! > Kto nie był niech żałuje!!!